Prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde ogłosiła podczas czwartkowej konferencji prasowej, że zdecydowała się ustąpić ze stanowiska na kilka miesięcy przed oficjalnym wygaśnięciem swojej kadencji. 70-letnia szefowa unijnej instytucji finansowej odejdzie ze stanowiska 7 lutego 2027 roku, czyli osiem miesięcy wcześniej, niż zakładał to pierwotny harmonogram przewidujący koniec jej urzędowania w październiku 2027 roku.
Decyzja ta wywołała spore poruszenie w światach finansowych i politycznych. Lagarde, która kieruje Europejskim Bankiem Centralnym od listopada 2019 roku, a wcześniej stała na czele Międzynarodowego Funduszu Walutowego, wyjaśniła motywy swojego kroku chęcią odzyskania pełnej swobody wypowiedzi. Podkreśliła, że rygorystyczne zasady neutralności obowiązujące szefów banków centralnych uniemożliwiają im otwarte zabieranie głosu w kluczowych debatach niezwiązanych bezpośrednio z polityką monetarną.
Konieczność zachowania neutralności a globalne wyzwania
Podczas spotkania z dziennikarzami Lagarde zaznaczyła, że mandat EBC wymaga całkowitego skupienia się na stabilności cen i stopach procentowych, co rodzi pewne ograniczenia. „Chcę mieć wolność słowa, wolność ekspresji i swobodę angażowania się w sprawy, które nie dotyczą polityki monetarnej” – powiedziała. Dodała, że neutralność jest „ceną, jaką płaci się za niezależność” instytucji, jednak w obecnych realiach geopolitycznych i gospodarczych nie czuje się dłużej na siłach, by milczeć wobec powszechnych – jej zdaniem – przeinaczeń faktów w debacie publicznej.
Ogłoszenie rezygnacji zbiegło się w czasie z posiedzeniem Rady Prezesów EBC, która zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie (z główną stopą depozytową wynoszącą 2,5%), mimo że inflacja w strefie euro przyspieszyła do 3,8%. W takich warunkach nagłe odejście liderki uruchamia lawinę spekulacji oraz przygotowań do sukcesji w kluczowym dla gospodarki Starego Kontynentu momencie.
Polityczne tło i wyścig po fotel szefa EBC
Wczesne odejście Christine Lagarde otwiera drogę do unijnych negocjacji w sprawie nowego kierownictwa banku w okresie poprzedzającym m.in. wybory prezydenckie we Francji. Zgodnie z unijnymi traktatami, a dokładnie artykułem 283 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, następcę obecnej prezes powoła Rada Europejska w składzie przywódców państw strefy euro.
Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa poinformował, że formalny proces wyłaniania nowego szefa EBC rozpocznie się niezwłocznie, aby zapewnić płynne przejście władzy i stabilność rynków finansowych. Wśród potencjalnych kandydatów wymienianych przez analityków i media znajdują się czołowi europejscy bankierzy i ekonomistów, tacy jak były szef holenderskiego banku centralnego Klaas Knot, Joachim Nagel z niemieckiego Bundesbanku, Pablo Hernández de Cos z Hiszpanii czy Nadia Calviño stojąca na czele Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
Kadencja Lagarde upłynęła pod znakiem bezprecedensowych kryzysów – od pandemii COVID-19, przez gwałtowny wzrost cen energii i inflacyjne wstrząsy, aż po wybuch wojny w Europie. Przewodniczący Rady Europejskiej podziękował jej za determinację w przeprowadzeniu eurolandu przez te burzliwe lata, podkreślając, że unijna waluta i cała strefa euro zachowały odporność dzięki zdecydowanemu przywództwu odchodzącej prezes.
Źródło: edition.cnn.com

