Droga na szczyt pełna wyzwań
Gdy Raphinha w letnim oknie transferowym 2022 roku przeniósł się z angielskiego Leeds United do stolicy Katalonii, jego sprowadzenie wywołało w środowisku piłkarskim sporo polemik. Część ekspertów oraz kibiców sceptycznie podchodziła do jego przydatności w tak wymagającym zespole. Początki na Camp Nou faktycznie nie należały do najprostszych, a zawodnik musiał mierzyć się z falą krytyki. Dzięki ogromnej determinacji, nieustępliwości na treningach i mentalnej odporności zdołał jednak odwrócić swoją sytuację, stając się kluczową postacią drużyny.
Rola lidera i kapitalna forma strzelecka
Sytuacja brazylijskiego skrzydłowego zmieniła się diametralnie pod okiem niemieckiego szkoleniowca Hansiego Flicka, który objął stery w 2024 roku. Pod jego wodzą Raphinha nie tylko pomógł Blaugranie w sięgnięciu po kolejne tytuły mistrzowskie w La Liga, ale również przejął opaskę kapitańską, stając się fundamentem projektu sportowego klubu. Wskutek zmian kadrowych w formacji ofensywnej, szkoleniowiec przesunął go z nominalnego skrzydła do środka ataku. Ta roszada okazała się strzałem w dziesiątkę – Brazylijnik w rewelacyjnym stylu rozpoczął sezon 2026/27, notując 19 bramek w zaledwie 13 rozegranych spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, w tym 15 trafień w hiszpańskiej ekstraklasie.
Oficjalne przedłużenie umowy do 2030 roku
W listopadzie 2026 roku władze FC Barcelony oficjalnie potwierdziły osiągnięcie pełnego porozumienia z 29-letnim zawodnikiem. Nowy kontrakt wiąże go z katalońskim klubem do 30 czerwca 2030 roku, przedłużając wcześniejsze zobowiązanie o kolejne dwa lata. Podczas uroczystego podpisywania umowy w obecności prezydenta Joana Laporty kapitan Blaugrany nie ukrywał dumy i zadeklarował chęć dalszej walki o najwyższe cele, nie wykluczając nawet zakończenia swojej kariery w barwach katalońskiego zespołu, jeśli tylko dopisze mu zdrowie.
Źródło: www.goal.com

