Fascynujący zwrot akcji na Stadio Olimpico Grande Torino
Spotkanie 9. kolejki włoskiej Serie A pomiędzy Torino a Como dostarczyło kibicom olbrzymich emocji. Drużyna prowadzona przez Cesca Fàbregasa odniosła cenne zwycięstwo 3:1 na wyjeździe, potwierdzając swoją doskonałą dyspozycję w obecnym sezonie. Mecz od początku ukazał się jednak pod dykt Gospodarzy, którzy w pierwszej odsłonie narzucili własne warunki gry.
Wynik spotkania otworzył w 24. minucie Che Adams. Szkot wykorzystał precyzyjne dogranie po wcześniejszym zamieszaniu w polu karnym, w które zamieszany był defensywny blok gości. Przez długi czas Como bezskutecznie próbowało odwrócić losy spotkania, trafiając m.in. w poprzeczki i stwarzając zagrożenie pod bramką rywali.
Błyskotliwa końcówka i show Nico Paza
Kluczowe dla losów meczu okazały się ostatnie minuty regulaminowego czasu gry. Prawdziwy popis umiejętności dał utalentowany pomocnik Nico Paz, który w istotny sposób wpłynął na zmianę rezultatu. Najpierw w 82. minucie popisał się świetnym dośrodkowaniem do Jacopo Ramóna, który celną główką doprowadził do wyrównania.
Zaledwie kilka chwil później, w 87. minucie, sam Nico Paz wpisał się na listę strzelców, wykorzystując podanie od Yana Couto i głową kierując piłkę do siatki Torino. Dzieła zniszczenia w doliczonym czasie gry dokonał Martin Baturina, ustalając wynik na 3:1 po błędzie defensywy gospodarzy.
Znaczenie triumfu dla układu sił w Serie A
Wygrana pozwala ekipie z Como utrzymać wysokie aspirations oraz awansować w ścisłą czołownię ligowej tabeli, gromadząc na swoim koncie 20 punktów. Postawa młodych zawodników, w tym błyszczącego w środku pola Nico Paza, udowadnia, że projekt budowany przez sztab szkoleniowy przynosi wymierne efekty i zmusza gigantów włoskiego futbolu do liczenia się z rewelacją rozgrywek.
Źródło: www.goal.com

