Wstrząsające wyznanie bliskich ofiar
Rodziny dziewięciu osób, które zginęły w niedzielnej katastrofie prywatnego odrzutowca w hrabstwie Palm Beach na Florydzie, opublikowały wspólne oświadczenie, w którym żegnają swoich bliskich. Wypadek, do którego doszło 1 listopada 2026 roku, pochłonął życie siedmiu pasażerów oraz dwuosobowej załogi, nie pozostawiając żadnych ocalałych.
Kim były ofiary?
Wśród osób, które straciły życie, znalazł się teksański przedsiębiorca z branży technologicznej Adam Robinson wraz z żoną Helen Sharp oraz dwójką ich małych dzieci – czteroletnią Emmą i dwuletnim Charliem. W tragicznym locie towarzyszyła im opiekunka dzieci, Anita Maria Cetina, oraz zaprzyjaźniona para: Rachael Reed i Charmi Fehr. Rodziny podkreśliły w swoim oświadczeniu, że zmarli byli osobami pełnymi ciepła i radości, a ich śmierć pozostawiła w sercach bliskich niewyobrażalną pustkę.
Przyczyny katastrofy pod lupą śledczych
Prywatny odrzutowiec typu Learjet 60 leciał z Austin w Teksasie na Bahamy, gdy w okolicach Greenacres doszło do dramatycznych wydarzeń. Z dostępnych nagrań łączności radiowej wynika, że załoga zgłaszała problemy z oblodzeniem i turbulencjami, po czym samolot zaczął gwałtownie tracić wysokość, wchodząc w niebezpieczne nurkowanie. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) prowadzi obecnie szczegółowe dochodzenie, aby wyjaśnić, czy warunki pogodowe oraz awaria techniczna przyczyniły się do rozpadu maszyny w powietrzu.
Dlaczego ta tragedia poruszyła opinię publiczną?
- Skala zniszczeń: Samolot rozbił się w pobliżu osiedla domów mobilnych, co doprowadziło do ewakuacji setek mieszkańców i powstania ogromnego krateru.
- Ostatnie chwile lotu: Nagrania z wieży kontroli lotów, na których słychać dramatyczne wołanie pilotów o pomoc, wstrząsnęły świadkami wypadku.
- Działania ratunkowe: Mimo że maszyna spadła w gęsto zaludnionym terenie, cudem nikt na ziemi nie zginął, choć jedna osoba odniosła obrażenia.
Śledczy apelują do świadków o przekazywanie wszelkich materiałów wideo, które mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia. Rodziny ofiar podziękowały służbom ratunkowym za ich heroizm i prosiły o uszanowanie prywatności w tym trudnym dla nich czasie.
Źródło: www.tmz.com

